Kolejna odsłona małż św. Jakuba i kolejna smaczna propozycja, idealna jako przystawka. Pierwsza propozycja to było carpaccio, dziś małże smażone.
Składniki:
- 6 - świeżych małż
- 6 - cienkich plastrów lardo (może być tłusta część niesolonego boczku)
- gałka muszkatołowa (świeżo mielona)
- imbir w proszku
- kurkuma w proszku
- gęsta kwaśna śmietana
- seler naciowy (kawałek)
- sałata (ja użyłam mieszanej)
Wyjąć mięso małży z muszli, dokładnie umyć i osuszyć papierowym ręcznikiem. Po czym doprawić delikatnie odrobiną gałki muszkatołowej, imbiru i odstawić do lodówki na 30 min.
W międzyczasie dokładnie umyć muszle i osuszyć. Kawałek selera naciowego pokroić na bardzo cienkie 3 cm słupki.
Po 30 min wyjąć małże z lodówki, każdą zawinąć w plaster lardo i posypać delikatnie po wierzchu kurkumą. Smażyć przez 2 minuty z obu stron.
Małże serwować w muszli na sałacie, z odrobiną gęstej śmietany i selerem naciowym.
Jest trochę "zabawy" z tym daniem, ale generalnie to nic trudnego :)
Żródło: La Cucina Italiana, miesięcznik kulinarny, wydanie Styczeń 2016
Było kilka zupek teraz czas na moje ulubione Frutti di Mare :) Gdyby owoce morza nie zaliczały się do mięs z chęcią zostałabym wegetarianką. Wielkim plusem mieszkania we Włoszech jest dostępność do szerokiego asortymentu świeżych bogactw mórz.
Małże św. Jakuba czyli po prostu przegrzebki (sprzedawca w sklepie rybnym nie potrafił wymówić tej nazwy :) to małż osiągający średnio rozmiary 10 - 15 cm, żyjący w północno - wschodnim Atlantyku, morzu Śródziemnym i Adriatyku. Ma delikatne i smaczne mięso bogate w żelazo.
Muszla przegrzebki jest symbolem pielgrzymów udających się do miejscowości Santiago de Compostela w Hiszpanii, gdzie znajduje się grób Jakuba Apostoła Większego. Stąd też druga nazwa przegrzebek - Małże św. Jakuba.
Składniki:
- 6 - małż (świeżych)
- 180g - dojrzałego awokado
- natka pietruszki
- 1 - cebula szalotka
- 1 - świeża pomarańcza
- 1 - cytryna
- 1 - nieduża czerwona cykoria
- oliwa z oliwek
- sól i pieprz
Wyjąć małże z muszli (muszle umyć i osuszyć) Małż ma dwa rodzaje mięsa: białe zwane orzechem i o intensywnym koralowym kolorze zwany koralem.
Mięso małży umyć i osuszyć, po czym oddzielić koral od orzecha. Koral można zamrozić i użyć później do innej potrawy. Natomiast każdy orzech pokroić na 3 plastry i delikatnie rozbić. Najlepiej jest ułożyć kawałki małży pomiędzy kartami papieru do pieczenia i rozbić je na cienkie bitki. (Uwaga: mięso bardzo delikatne!). Następnie mięso doprawić solą, pieprzem, sokiem z cytryny i wstawić do lodówki na ok 2 godz. (ja trzymałam 1 godz.)
W międzyczasie można przygotować salsę z awokado.
Do blendera wrzucić obrane awokado, trochę soku z cytryny, sól, pieprz, natkę pietruszki, 3-4 plasterki obranej cebuli szalotki i odrobinę oliwy z oliwek. Wszystko razem dokładnie zmiksować by powstała jednolita masa.
Wyłożyć salsę z awokado na umyte i osuszone muszle, na wierzch ułożyć trochę posiekanej cykorii. Po czym ułożyć delikatnie na cykorii po trzy plastry mięsa małży i ubrać pokrojonym w drobną kostkę pomarańczą.
Przygotowanie przystawki, choć zajmuje trochę czasu, jest bardzo proste i warto się trochę pomęczyć, by móc skosztować niebanalnej potrawy o niebiańskim smaku :)
Żródło: La Cucina Italiana, miesięcznik kulinarny, wydanie Styczeń 2016
Dziś we Włoszech jest "Tłusty Wtorek" to taki odpowiednik naszego Tłustego Czwartku. Za pączkami nie przepadam, na faworki jakoś nie mam dziś natchnienia ale oddałabym wszystko za kawałek sernika cioci Maryli.
Niestety nie ma jej już wśród nas :( ale zawsze ją wspominam i nigdy nie zapomnę jak razem z moją mamą piekły różne ciasta, w tym mój ulubiony sernik :) Zawsze była walka o prawo do wylizania miski po masie serowej :)
Niestety nie mam zdjęcia bo we Włoskim Lidlu nie uraczysz sera do sernika i ot taki mój los...
Składniki do masy serowej:
- 1,5 kg - sera (najlepszy jest z Lidla taki w kubełku 1kg )
- 2 szklanki - cukru
- 1 - olejek cytrynowy (mały)
- 1 - olejek waniliowy (mały)
- 1 - kostka margaryny
- 3 opakowania - budyniu waniliowego
- 8 - jaj
- kandyzowana skórka pomarańczy i rodzynki
Składniki do ciasta na spód:
- 3 - jajka
- 1/2 szklanki - cukru
- 4 łyżki - mąki
- 1/2 łyżeczki - proszku do pieczenia
- 1/2 kostki margaryny
Przygotowanie masy serowej:
Oddzielić żółtka od białek. Białka ubić na sztywną pianę z połową cukru.
Żółtka utrzeć z resztą cukru, dodać rozpuszczoną margaryną (ciepłą ale nie wrzącą) i olejki.
Dokładnie zmiksować, dodać ser i budynie. Całość dokładnie utrzeć mikserem. Na koniec dodać do masy serowej skórkę pomarańczy i sparzone wcześniej rodzynki.
Do masy serowej dodać ubitą pianę z białek i delikatnie wymieszać masę łyżką.
Przygotowanie ciasta na spód:
Utrzeć margarynę z cukrem, dodać jajka i dokładnie zmiksować. Na koniec dodać mąką z proszkiem do pieczenia i całość dokładnie utrzeć. Ciasto musi być dość gęste ( w razie czego dodać więcej mąki).
Na wysmarowaną blachę (ja jeszcze obsypuje ją bułka tartą) wyłożyć ciasto na spód, a na wierzch wylać masę serową.
Piec ok 1 godziny w temperaturze 180 C.
Przygotowanie jak widać jest proste, za to sernik jest wprost bajeczny.
Lekka, pożywna zupa łatwa do przygotowania i idealna dla osób stosujących dietę niskokaloryczną.
Składniki:
- 1 kg - świeżego kalafiora
- 750 ml - bulionu warzywnego
- 1 pęczek - świeżej natki pietruszki
- sól i pieprz - do smaku
- świeżo starta gałka muszkatołowa - do smaku
- bagietka
- masło
Kalafior umyć i podzielić na nieduże kawałki, po czym włożyć do garnka, zalać bulionem i ugotować. Pod koniec gotowania dodać posiekaną natkę pietruszki. Całość dokładnie zmiksować blenderem. Doprawić do smaku solą, pieprzem i gałką muszkatołową.
Na patelni rozgrzać masło i zrumienić na nim pokrojoną w plastry bagietkę.
Zupę serwować ze złotymi grzankami.
Smacznego :)
Ciekawe wydanie zielonego groszku :) Zupa lekka i smaczna, idealna wiosenna potrawa - polecam
Składniki(4 porcje):
- 200g - zielonego groszku (najlepiej świeży ale może być też mrożony)
- 500ml - bulionu warzywnego
- 1 łyżeczka - mielonego kminku
- 2 ząbki - czosnku
- 2 nieduże - cebule (ja użyłam szalotki)
- 2 łyżki - oliwy z oliwek
- 500g - pomidorów
- 2 łyżki - świeżej bazylii
- gęsta śmietana
- sól i pieprz do smaku
Groszek wyłuskać ze strąków, umyć i ugotować w bulionie z dodatkiem mielonego kminku.
W międzyczasie obrać cebulę, czosnek i pokroić w niedużą kostkę. Pomidory umyć, usunąć nasiona i pokroić w kostkę.
Na rozgrzanej oliwie z oliwek podsmażyć cebulę z czosnkiem, po czym dodać pokrojone pomidory i całość gotować ok 10 min. Na koniec dodać posiekaną świeżą bazylię i doprawić solą i pieprzem.
Ugotowany groszek zmiksować blenderem.
Zupę podawać "ubraną" przygotowanymi pomidorami i śmietaną.
Jak widzicie przygotowanie jest proste a zupa smaczna i idealna dla osób stosujących dietę.
Żródło: Low Fat, Nina Engels, wydawnictwo FSC
Minął już cały miesiąc nowego roku, a ja nic jeszcze nie napisałam - wybaczcie mi proszę. Nie wiem kiedy minął styczeń, mam wrażenie że 2016 jakoś zgubił gdzieś w tych wszystkich światowych zawirowaniach 31 dni. Hmmm też macie takie wrażenie?
Luty, podobno mamy już luty, tak przynajmniej z uporem maniaka twierdzi mój kalendarz. Jakoś trudno mi w to uwierzyć, bo w ogródku kwitną Aksamitki i chyba będę musiała w przyszłym tygodniu skosić mój wielki (10m2) trawnik. Kto kosi trawę w lutym?
Tak czy inaczej cały miesiąc za nami, nic nie pisałam ale to nie znaczy, że nic nowego nie ugotowałam. Na tapecie mam teraz zupy :)
Mam nadzieję, że i wam przypadną do gustu.
Dziś zapraszam na ciekawe połączenie sałaty i wędzonego łososia czyli:
Zupa krem z sałaty z paskami wędzonego łososia.
Przygotowanie banalnie proste a smak niebiański
Smacznego
Czy można przygotować zupę z sałaty??? Tak można i ku wielkiemu mojemu zaskoczeniu jest pyszna. Przygotowanie banalnie proste, wystarczy 20 min i gotowe :)
Składniki:
- 500g - zielonej sałaty
- 1 - cebula (najlepiej szalotka)
- 1 łyżka - masła
- 3 łyżki - płatków owsianych
- 500ml - bulionu warzywnego
- 1 łyżeczka - soku z jednej cytryny
- 1 łyżeczka - cukru
- pieprz Cayenne - do smaku
- świeżo starta gałka muszkatołowa - do smaku
- 60ml - śmietany
- 100g - wędzonego łososia
- 2 łyżki - natki pietruszki (posiekanej)
- 2 łyżki - koperku (posiekanego)
- sól i pieprz do smaku
Sałatę umyć, dobrze osuszyć i porwać na nieduże kawałki.
W głębokim rondlu rozgrzać masło, podsmażyć na nim posiekaną cebulę. Następnie dodać płatki owsiane i po kilku minutach sałatę. Podlać wszystko bulionem i gotować na niedużym ogniu. Ja idę czasem na łatwiznę i jak nie mam czasu albo po prostu ochoty to zamiast przygotować bulion po prostu rozpuszczam vegetę w gorącej wodzie (wiem vegeta jest blee ale czasem ułatwia życie :)
Gdy płatki owsiane się trochę rozgotują, dodać do zupy sok z cytryny, cukier oraz posiekaną natkę pietruszki i koperek. Całość doprawić solą pieprzem (ja używam kolorowego), pieprzem Cayenne i gałką muszkatołową.
Zupę zmiksować blenderem i dodać na koniec śmietanę. Łososia pokroić w cienkie paski.
Serwować w głębokim talerzu z grzankami,kawałkami łososia posypaną świeżym koperkiem.
Żródło: Low Fat, Nina Engels, wydawnictwo FSC